Ali (Christina Aguilera), dziewczyna z małego miasteczka obdarzona wspaniałym głosem marzy o scenicznej karierze, wierząc, że jej starania nie pozostaną tylko pustymi mrzonkami. Decydując się porzucić swoje dotychczasowe niełatwe życie i niepewną przyszłość udaje się do stolicy rozrywki – Los Angeles. Tam przypadkiem trafia do Burlesque Lounge, majestatycznego, ale podupadającego teatru, wystawiającego rewię. Początkowo musi zadowolić się pracą kelnerki, którą daje jej Tess (Cher), szykowna właścicielka teatru i gwiazda rewii. Ali z zachwytem chłonie wszystko, co dzieje się na scenie Burlesque Lounge – podziwia szokujące kostiumy i odważną choreografię. Jednocześnie coraz bardziej przekonuje się, że scena jest jej żywiołem i tam właśnie chce się znaleźć. Najpierw jednak musi się nauczyć poruszać w relacjach międzyludzkich, które nie zawsze bywają łatwe.
W sali 3D dowiemy się, dlaczego kontynenty poruszają się, a wulkany wybuchają. W sali ruchu siedząc w ruchomych fotelach przekonamy się jak woda kontroluje i kształtuje nasze życie oraz globalne procesy zachodzące w przyrodzie. Sala muzyki to niezapomniany koncert dźwięków i kolorów inspirowanych przez naturę. W sali wyobraźni wspólnie z naukowcami odkryjemy fascynującą jaskinię wewnątrz Ziemi. W sali interakcji sprawdzimy wiedzę z zakresu geologii, geografii, klimatu i pogody, a w sali inspiracji obejrzymy film o sile, determinacji i bezinteresowności człowieka w świetle dramatycznych wydarzeń. Interaktywne kino Cinema Park to niezwykłe miejsce, w którym nie ma mowy o chwili nudy. Widzowie przemieszczają się bowiem po sześciu interaktywnych salach, a każda z nich to zupełnie inna dawka filmowych emocji.
Najnowszy film Danny’ego Boyle’a – reżysera obsypanego Oscarami „Slumdoga. Milionera z ulicy”. To film przygodowy, będący prawdziwą historią Arona Ralstona (w tej roli James Franco) – alpinisty, który przeżył tragiczny wypadek podczas wspinaczki w kanionach w Utah. W szczelinie skalnej spadł na niego głaz, który unieruchomił mu rękę i uniemożliwił poruszanie się. Aron spędził tak pięć dni wspominając przyjaciół, ukochane, rodzinę, a nawet dwie alpinistki, które mijał po drodze. Po pięciu dniach, będąc na skraju wyczerpania, znalazł w sobie siłę, by zawalczyć o życie. Zdecydował się na desperacki krok. Kiedy się uwolnił, pokonał dwudziestometrową ścianą skalną i przeszedł dwanaście kilometrów, nim znalazł pomoc. To trzymająca w napięciu historia człowieka pokazująca, że walcząc o życie jesteśmy w stanie zrobić wszystko.